Do tej pory Huawei szerokim łukiem omijał wyświetlacze QHD w smartfonach. I dobrze. Nawet taki Huawei Mate 8 z sześciocalowym wyświetlaczem miał rozdzielczość Full HD, co było w sumie świetnym posunięciem, bo smartfon potrafił pracować nawet trzy dni z dala od ładowarki. To nie jest jednak tak, że Chińczycy w ogóle wyższą rozdzielczością się nie interesują, a wręcz przeciwnie. Mamy pewne informacje, że QHD może się w smartfonach Huawei, ale jeszcze trochę poczekamy.
Do czego tak naprawdę jest nam potrzebna rozdzielczość QHD w smartfonach? Patrząc na chociażby flagowce Samsunga, QHD zostało wsadzone do smartfonów z myślą o goglach VR i wirtualnej rzeczywistości. Taka ilość pikseli na około 5-calowym ekranie sprawia, że nawet patrząc na ekran mając go zaraz przed oczami, trudno jest dostrzec pojedyncze piksele. W przypadku materiałów virtual reality jest to niezwykle ważne, by frajda z oglądania filmu 360 czy dosłownie „wskoczenia” w świat jakiejś gry była jak największa.
Jak mogliśmy się przekonać kilka dni temu, Huawei chce wejść w wirtualną rzeczywistość, a pierwszym krokiem w tym kierunku była zapowiedź gogli Huawei VR. No tak, gogle są, ale ciężko z urządzeniem, choć podobno zostały przygotowane z myślą o najnowszych flagowcach Huawei P9 i Huawei P9 Plus, które mają złącze USB Type C, ale obydwa mają też Full HD. Przydałoby się zatem „coś” z wyższą rozdzielczością i właśnie to „coś” może być pierwszym urządzeniem z QHD. Jak się dowiedzieliśmy, Huawei na pewno wprowadzi QHD do swoich smartfonów, ale tylko do tych większych, pokroju Huawei Mate S czy Mate 8. Daje to nam do myślenia, że być może Huawei Mate 9 (choć mówi się że może to być od razu Huawei Mate 10), który zapewne zostanie pokazany na IFA w Berlinie, może mieć wyższą rozdzielczość niż Full HD, przygotowaną do VR. To będzie idealny moment, by pokazać gogle VR szerszej grupie dziennikarzy i urządzenie w pełni do nich przygotowane.