Byliśmy na Pixel Heaven 2024, a skoro byliśmy to musieliśmy coś nagrać i opowiedzieć wam co tam się odwaliło. Nic nie zapowiadało takiej katastrofy organizacyjnej z kolejkami na pół kilometra w pełnym słońcu, limitem osób skrupulatnie przestrzeganym przez ochronę, prelegentami, którzy nie mogą wejść, bo czekają w kolejce, wyłączaniem prądu na afterku, brakiem wsparcia w podstawowych rzeczach i ogólnego zażenowania całą sytuacją. Z plusów? Było więcej toalet niż rok temu. A tak serio, gdyby nie świetni ludzie, to ta impreza nie miałaby prawa istnieć. I mamy nadzieję, że kolejnych Pixeli nie będzie, a na pewno nie w takiej formie (i nie chodzi nam tu o smartfony Google).

Gdzie nas słuchać?


Wspieraj Autora na Patronite

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *